Witajcie,

Lubię sięgać po powieści historyczne, więc z ogromnym entuzjazmem zabrałam się za Guwernantkę, której autorką jest Weronika Wierzchowska. Tym bardziej, że poprzednia  książka pisarki Telefonistka z ulicy Próżnej wywarła na mnie pozytywne wrażenie, więc miałam dość wysokie oczekiwania. Czy się nie zawiodłam?
Guwernantka

Młodziutka i bardzo ambitna Aldona, opuszcza Warszawę, by objąć posadę guwernantki w wiejskiej posiadłości. Marzy, by kontynuować naukę na zagranicznych uczelniach, jednak najpierw musi uzbierać fundusze. Na wsi ma pod opieką trójkę wspaniałych dzieciaków, a sielankę zakłóca jedynie rodzące się uczucie do dziedzica. Gdy mężczyzna ginie w niewyjaśnionych okolicznościach, Aldona zostaje w majątku, by wesprzeć właścicielkę. Wspólnie podejmują się próby wyjaśnienia tajemniczego zniknięcia mężczyzny, którego przeszłość skrywa wiele tajemnic. Na drodze kobiet stanie jeszcze wiele przeszkód, które będą musiały pokonać.

Guwernantka to historia niezwykle silnych kobiet – Aldony i Eufemii, które dzielnie walczą z przeciwnościami losu. Aldona jest dobrze wykształcona, próbuje szerzyć edukację wśród chłopskich dzieci, ryzykując przy tym własnym zdrowiem i życiem. Poznajemy ją jako młodziutką panienkę, z głową pełną młodzieńczych marzeń. Śledzimy jak ewoluuje, dojrzewa, jak zmieniają się jej potrzeby. Podobnie jak Eufemia, z rozczytanej w romansach trzpiotki, zmienia się w silną i świadomą kobietę interesu. Chęć niesienia pomocy innym, walka o równe prawa kobiet wzbudzały mój ogromny podziw. Trzeba przyznać, że kreacja bohaterów udała się autorce doskonale.
Jak na romans przystało, mamy tutaj rozbudowany wątek romantyczny, a nawet kilka. Mimo, że niemal każdy poznany mężczyzna adorował bohaterkę, dość długo nie mogła odnaleźć szczęścia. Finał sercowych perypetii Aldony był mocno zaskakujący i kontrowersyjny, nawet jak na współczesne czasy. Autorce należą się więc kolejne brawa za niesamowitą wyobraźnię. 
Ta niewielkich rozmiarów książka skrywa w sobie szaloną ilość wydarzeń i ogrom zaskakujących zwrotów akcji, a część z nich wydała mi się mocno naciągana. Żałuję, że niektóre wątki zostały tak pobieżnie potraktowane, na przykład działalność konspiracyjna dziewczyny w Warszawie. Mam jednak świadomość, że opisanie losów bohaterek na przestrzeni kilkudziesięciu lat tego wymagało.

Podsumowując, spędziłam bardzo udany czas z Guwernantką. Weronika Wierzchowska porwała mnie opowiedzianą historią, zaciekawiła losami interesujących, silnych kobiet. Zdecydowanie to nie będzie ostatnie spotkanie z twórczością autorki.

Autor: Weronika Wierzchowska
Tytuł: Guwernantka
Wydawnictwo: Szara Godzina
Gatunek: literatura obyczajowa, romans
Ilość stron: 328
Data premiery: 04.04.2022
Moja ocena: 7/10 bardzo dobra

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Szara Godzina.

Udanego wieczoru, 
Sylwia



Brak komentarzy