Witajcie,

Izabela M. Krasińska to jedna z moich ulubionych polskich autorek powieści obyczajowych, a moje serce skradła sagą rodzinną Matki i córki. Kolejna książką Ta, która odeszła, pokazała, że ma szaloną wyobraźnię, a do obyczajowej historii wplotła zaskakujące elementy thrillera psychologicznego. W najnowszej powieści, Salome, te mocniejsze fragmenty są dość wyraźnie widoczne. Czy taka odsłona twórczości autorki jest równie wciągająca?
Dorota i Przemek, niegdyś udane małżeństwo, przeżywają prawdziwy dramat – w wypadku ginie ich synek. Mimo, że od tragedii mija 5 lat, Dorota nadal nie jest w stanie się pozbierać, a ich związek praktycznie się rozpadł. Wrogość, obwinianie, chłód to jedyne uczucia, które jest w stanie okazać mężowi. Jednak postanawia dać Przemkowi drugą szansę, ale myśli profesora są już zajęte kuszącą studentką Sandrą. Czy mężczyzna zaryzykuje karierę dla namiętności? Kim naprawdę jest Sebastian, który nie może zapomnieć o Sandrze?

Przystojny, charyzmatyczny profesor i jego urocza studentka – motyw dość popularny, jednak Izabela Krasińska przedstawiła go w niezwykle interesujący sposób. Z dużym zaciekawieniem śledziłam rozterki moralne mężczyzny, miałam nadzieję, że na pierwszym miejscu postawi swoje małżeństwo. Moje "całe ja" wręcz krzyczało, by nie szedł tą drogą, która była jednoznaczna ze staczaniem się po równi pochyłej. Czy ludzkie słabości i niskie pobudki zwyciężą? Sandra, niczym biblijna Salome, intrygowała, kusiła, więc czy zostanie jej wymierzona kara?
Salome to z pewnością historia wielowątkowa. Oprócz romansu w książce znajdziemy wiele innych fascynujących tematów. Małżeństwo przeżyło ogromną tragedię, po której nie są w stanie dojść do siebie. Ból matki po stracie ukochanego dziecka jest niewyobrażalny. Mocno współczułam Dorocie, jednak wściekałam się, że nie chce się otworzyć przed partnerem, dać sobie, im, drugiej szansy. Niesamowite emocje to właśnie ten element, za który najbardziej lubię książki autorki.
W powieści pojawiło się kilka drugoplanowych bohaterów. Ich historie, pozornie przypadkowe, miały ogromny wpływ na całą historię. Najbardziej intrygujący wydał mi się Sebastian, pozornie cicha woda, jednak skrywał wiele mrocznych sekretów. Dzięki narracji prowadzonej naprzemiennie z punktu widzenia trzech bohaterów, łatwiej nam zrozumieć postępowanie postaci, ich motywację.
Ogromnym plusem powieści jest wciągająca fabuła, liczne wątki składały się na spójną całość, przemyślaną i dopracowaną. Sam finał, w którym autorka zastosowała elementy dość przerażającego thrillera, mocno mnie zaskoczył. Największe wrażenie zrobiła na mnie przemiana głównej bohaterki.

Salome to powieść pełna namiętności, w której Izabela Krasińska obnaża ludzkie słabości. To historia przepełniona emocjami, które często biorą górę nad rozsądkiem. To w końcu opowieść o winie, za którą trzeba ponieść karę i zemście, która najlepiej smakuje na chłodno. Książkę zdecydowanie polecam i z niecierpliwością wyczekuję kolejnych pozycji pisarki.  

Autor: Izabela M. Krasińska
Tytuł: Salome
Wydawnictwo: Książnica
Gatunek: literatura obyczajowa z elementami thrillera
Ilość stron: 384
Data premiery: 09.03.2022
Moja ocena: 7/10 bardzo dobra


Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Książnica.

Udanego dnia,
Sylwia

Brak komentarzy