Witajcie,

Z ogromna ekscytacją sięgam po kolejne książki Przemysława Piotrowskiego. Podobnie było z Matnią, która dwa dni temu miała swoją premierę. Czy spełniła moje wysokie oczekiwania?
Matnia

Zuza wraz z ukochanym przenosi się do malutkiej miejscowości Toporzyce nad urokliwym jeziorem Wiedźmie. Piękne okoliczności przyrody, drewniany domek i bliska osoba przy boku – czego można chcieć więcej. Niestety Marek musi zająć się biznesem w Niemczech, więc dziewczyna zostaje sama. Sąsiedztwo okazuje się dość podejrzane, a jej wybujała wyobraźnia dodatkowo podsyca niepewność i strach...

Matnia to kolejna książka Przemysława Piotrowskiego, która mnie całkowicie pochłonęła niemal od pierwszej strony. To pozycja inna niż seria z Igorem Brudnym, nie ma tutaj scen ociekających krwią. Jednak duszny, niepokojący klimat, pełen sekretów i niedomówień, powoduje ciarki na plecach. Czytelnik stopniowo otrzymuje szczątki informacji, z których wyłania się przerażający obraz  niewielkiej społeczności. Wyobraźnia pracuje na najwyższych obrotach podsuwając coraz mroczniejsze scenariusze. Akcja bardzo wolno się rozkręcała, by finałem wbić czytelnika w fotel. Autor zdecydowanie wie, jak budować napięcie!
Co ciekawe, historię poznajemy z punktu widzenia głównej bohaterki. Pisarz doskonale się odnalazł w tej roli, wyszło bardzo wiarygodnie. Zuza nie miała łatwego życia. Dzieciństwo spędziła w domu dziecka. Jej ostatni partner porzucił ją z ogromnymi długami, na dodatek w bliźniaczej ciąży. Poznanie Marka było dla niej zaskakującą odmianą, jednak przeprowadzka do Toporzyc okazała się inna od jej wyobrażeń. Sama jestem dość tchórzliwa, mieszkam w niewielkiej miejscowości, więc bez problemu mogłam postawić się na miejscu Zuzy – przestraszona, w drewnianej chatce pośrodku lasu...

W powieści mamy ciekawie rozwinięty wątek obyczajowy. Z ogromnym zainteresowaniem śledziłam relacje między Zuzą i Agatą, oraz Markiem. Autor zwrócił też uwagę na problemy popegeerowskiej wsi, gdzie ludzie nie mogą się obejść bez alkoholu i zasiłków z pomocy społecznej. Pokazuje też jak wiele człowiek jest w stanie zrobić dla pieniędzy. Przerażająca perspektywa!

Matnia to książka, którą zdecydowanie polecam wszystkim fanom thrillerów. To porywająca, niepokojąca lektura, którą trzyma w napięciu do ostatniej strony. Mogę śmiało napisać, że po powieści Przemysława Piotrowskiego można sięgać w ciemno.

Autor: Przemysław Piotrowski
Tytuł: Matnia
Wydawnictwo: Czarna Owca
Gatunek: thriller
Ilość stron: 416
Data premiery: 11.08.2021
Moja ocena: 8/10 rewelacyjna

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

Udanego wieczoru,
Sylwia



Brak komentarzy