Witajcie,

Czy spotkaliście się kiedyś z rosyjskim kryminałem? ⁠Niezamknięte drzwi Aleksandry Marininy to moje pierwsze spotkanie z rosyjskim kryminałem oraz samą autorką. Powieść jest 23 tomem cyklu o milicjantce Anastazji Kamieńskiej. 
Niezamknięte drzwi
W parku Sokolniki kręcone są zdjęcia do serialu, jednak sytuacja się komplikuje, gdy żona scenarzysty znika, a kierowca z którym spędzała mnóstwo czasu zostaje zamordowany. Pojawia się kilka hipotez, domniemane romanse, wielkie pieniądze a nawet organizacja przestępcza. Śledztwo prowadzi Nastia Kamieńska, doświadczona milicjantka. Jednak pojawiają się dodatkowe trudności w związku z nowym szefem, z którym przyszło jej pracować.

Bohaterka bardzo przypadła mi do gustu, to kobieta odważna, z silnym charakterem. Pracuje nad sprawą morderstwa na planie serialu, w której pojawia się wiele intrygujących hipotez. Fabuła została bardzo ciekawie skonstruowana. Z każdą kolejną stroną autorka przedstawia czytelnikowi kolejne tropy, niejednokrotnie wyprowadzając go w pole. ⁠W powieści znajdziemy bardzo rozbudowaną warstwę obyczajową, co może nie przypaść do gustu fanom rasowych kryminałów. Ja prywatne losy bohaterów śledziłam z dużym zainteresowaniem. Atutem książki jest z pewnością doświadczenie zawodowe autorki - przez prawie dwadzieścia lat pracowała w milicji. Ma więc doskonałą wiedzę na temat mechanizmów i działania rosyjskiej milicji. ⁠
To, co mi w powieści przeszkadzało, to mnogość postaci oraz ich nazwiska. Autorka często posługiwała się zdrobnieniami imion, więc momentami gubiłam się, kto jest kim. ⁠

Niezamknięte drzwi to z pewnością interesujący kryminał, inny niż wszystkie, które do tej pory czytałam. Jestem bardzo ciekawa, jak autorka dalej poprowadzi losy Kamieńskiej, więc będę wypatrywać kolejnych części. ⁠

Autor: Aleksandra Marinina
Tytuł: Niezamknięte drzwi
Cykl: Anastazja Kamieńska (tom 23)
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Gatunek: kryminał, thriller
Ilość stron: 527
Moja ocena: 7/10 bardzo dobra

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.

Udanego dnia,
Sylwia



Brak komentarzy