Witajcie,

Pamiętacie książkę, którą czytaliście wiele lat temu z wypiekami na policzkach? Ja do tej pory wspominam Sagę o Ludziach lodu, którą czytałam w liceum. Seria ta miała ogromny wpływ na moje dalsze czytelnicze ścieżki. Gdy więc przeczytałam opis Kroniki czarownic Andrzeja F. Paczkowskiego, moje pierwsze skojarzenie było właśnie z tą serią i wiedziałam, że muszę ją przeczytać.
Autor przenosi nas do szesnastowiecznej Norwegii, gdzie szaleje epidemia dżumy. Poznajemy Ingrid, młodą kobietę, która dopiero co urodziła córeczkę. Całą jej rodzinę pokonała panująca epidemia. Dziewczyna za wszelką cenę chce uratować swoje dziecko, więc udaje się do lasu, gdzie mieszka znachorka. Stara czarownica ratuje obie, ledwo już żywe, istoty. Kobiety zaprzyjaźniają się, Ingrid uczy się ziołolecznictwa oraz jak pomagać innym. Jednak ich sielanka nie trwa długo i dziewczyna musi uciekać. Ponownie spotyka się z katem, ojcem swojego dziecka, w nadziei na odnalezienie bezpieczeństwa i szczęścia. Jednak zgodnie z przepowiednią czarownicy, życie Ingrid będzie przepełnione cierpieniem...

Andrzej F. Paczkowski wykreował fascynujący świat pełen czarownic, duchów i zjaw. Wplótł do niego prawdziwe wydarzenia z przełomu XVI wieku – epidemię dżumy, społeczeństwo ślepo wierzące w zabobony, polowania na czarownice. W tym właśnie uniwersum przyszło żyć Ingrid i innym niezwykle silnym kobietom. Ingrid to wyjątkowa kobieta, która widzi więcej niż inni. Ma w sobie też ogromną siłę, z której nie raz zrobi użytek. Szczerze polubiłam bohaterkę, mocno jej kibicowałam i współczułam cierpienia, przez które musiała przejść. Z dużą ciekawością śledziłam romantyczne uczucie między nią i Bjornem. Ze zdziwieniem stwierdziłam, że scen erotycznych w powieści było całkiem sporo. W książce znajdziemy liczne odniesienia do Sagi o Ludziach Lodu, jak choćby dolina, w której skrywają się czarownice, żółte oczy, szpiczaste ramiona, tajemnicze moce. 
Powieść ma rewelacyjnie skonstruowaną fabułę, od której nie można się oderwać. Losy Ingrid przeplatają się z wydarzeniami z życia Lotty, podsycając ciekawość czytelnika. Książka przepełniona została ogromem emocji, od wzruszenia i smutku, po przerażenie.

Kronika czarownic to moje pierwsze spotkanie z twórczością Andrzeja F. Paczkowskiego, które na długo zostanie w mojej głowie. Bardzo żałuję, że tak długo zwlekałam z czytaniem, bo przyjemność z lektury była ogromna. Zdecydowanie polecam wszystkim fanom fantastyki i czarownic w szczególności.

Autor: Andrzej F. Paczkowski
Tytuł: Kronika czarownic. Pokolenia widzących
Wydawnictwo: WasPos
Gatunek: fantastyka
Ilość stron: 504
Data premiery: 02.03.2021
Moja ocena: 8/10 rewelacyjna

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu WasPos.

Udanego dnia,
Sylwia



1 komentarz: