Witajcie,

Pisałam już kilkakrotnie, że bardzo lubię sięgać po debiuty literackie. Zdarza mi się odkrywać w ten sposób wyjątkowe perełki, o których mało kto słyszał. W przypadku Kradzionych pocałunków, skusiła mnie także okładka. Czy pierwsza powieść Pawła Witkowskiego sprawiła, że z niecierpliwością czekam na jego kolejne książki?

Kradzione pocałunki

Antek, chłopak ze małej miejscowości, rozpoczyna pracę w jednej z warszawskich korporacji. W zaklimatyzowaniu się pomaga mu zespół, a w szczególności Hela. Zaprasza go na wspólne posiłki, pomaga się zintegrować. Dziewczyna jest pewna siebie, zwariowana i bardzo towarzyska. Antek to natomiast cichy, spokojny i  nieśmiały mężczyzna. Czy rzeczywiście przeciwieństwa się przyciągają, jak mówi znane przysłowie? Jak rozwinie się ich relacja?

Historia rozpoczyna się dość interesująco. Śledzimy losy Antka, który wdraża się do swojej pierwszej pracy, buduje relacje ze współpracownikami. Opis pracy w korporacji, zwyczaje i relacje przypadły mi do gustu, chyba dlatego, że od ponad roku pracuję w trybie home office i z utęsknieniem wyczekuję powrotu do biura. Książka była całkiem ciekawa, czytałam ze szczerym zainteresowaniem. Lekki język sprawił, że przeczytałam całość błyskawicznie. Na plus także poczucie humoru, którym przepełniona jest powieść. Próby zdobycia Antka przez Helę, jej podchody i rozmyślania wywoływały niejednokrotnie mój uśmiech. To czego mi zabrakło to emocje. Powieść pokazuje między innymi rodzące się uczucie, jednak autor opisał to bardzo powierzchownie. Czekałam na jakąś zaskakującą akcję, na momenty wzruszenia, ale nic takiego się tu nie znalazło. Okładka i opis wskazywały na intrygujący romans, na świeże podejście, jednak nie znalazłam tu nic nowatorskiego. Postaci też opisane są dość powierzchownie. Szkoda, że autor nie pokusił się na rozbudowanie ledwo zasygnalizowanych, a wydawać by się mogło, interesujących wątków.

Kradzione pocałunki Pawła Witkowskiego to niewielkich rozmiarów książka, Która nadaje się idealnie na jeden wieczór. To nie jest powieść, która wzbudza emocje czy zostaje w głowie na dłużej, ale stanowi lekka i przyjemną rozrywkę.

Autor: Paweł Witkowski
Tytuł: Kradzione pocałunki
Wydawnictwo: Novae Res
Gatunek: literatura obyczajowa, romans
Ilość stron: 164
Data premiery: 02.04.2021 
Moja ocena: 5/10 przeciętna

Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu na kanapie.pl

Udanego wieczoru,
Sylwia





1 komentarz:

  1. Takie historie na jeden wieczór też są potrzebne, może skuszę się na tę lekturę.

    OdpowiedzUsuń