Witajcie,

Praca ratowników medycznych do prostych nie należy. Odpowiedzialność za ludzkie życie, presja czasu to jeden z wielu ogromnie trudnych aspektów tego zawodu. Tomasz Mitra postanowił podzielić się z czytelnikami swoimi doświadczeniami w książce Ratownik.

Tomasz Mitra to doświadczony ratownik z prawie dziesięcioletnim dorobkiem zawodowym. Poznajemy realia wykonywanej przez niego pracy, towarzyszymy mu podczas dyżurów, ale też w wolnym czasie.  Autor pokazał jak ważna jest praca zespołowa, zaufanie do współpracowników, ale też umiejętności i zdobyte doświadczenie. Byłam pod ogromnym wrażeniem opanowania i zimnej krwi. Momentami jednak czułam się nieco zaszokowana dość przedmiotowym traktowaniem „klientów”. Mogę sobie jedynie wyobrazić presję, która spoczywa na ratownikach. Odpowiedzialność za ludzkie życie, presja czasu, ale też system, któremu daleko do doskonałości. Obraz ratownika, który wyłania się z tej historii niestety wzbudził mój niepokój. Z pewnością po ciężkim dyżurze każdy potrzebuje jakiegoś sposobu na odreagowanie stresu. Bohater nie stronił od alkoholu i innych używek. Kolejne partnerki służyły mu jedynie do zaspokojenia swoich seksualnych potrzeb. Byłam zaskoczona ilością seksu w książce o takiej tematyce.
Muszę przyznać, że fragmenty opisujące udział w akcjach podobały mi się najbardziej i to właśnie z ich powodu sięgnęłam po książkę. Jak dla mnie za dużo było przemyśleń bohatera, zbyt dużo opisów wydarzeń z prywatnego życia. Nie tego oczekiwałam po książce opisującej pracę ratownika medycznego.

Mimo, że za dużo było tutaj życia osobistego, a mało medycznych historii, książkę czytało się całkiem dobrze. Autor w interesujący sposób opisał pracę ratownika, wręcz płynęłam przez kolejne rozdziały. Nie mnie oceniać, na ile prawdziwe były te wszystkie opowieści, ale muszę przyznać, że nie mogłam się oderwać. Tomasz Mitra używał dość specyficznego języka, pełnego wulgaryzmów, mi osobiście nie przeszkadzało, ale wrażliwi czytelnicy mogą poczuć się zniesmaczeni.

Autor: Tomasz Mitra
Tytuł: Ratownik
Wydawnictwo: Wydawnictwo Muza
Ilość stron: 376
Moja ocena: 6/10 dobra

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Muza.
Udanego dnia,

Sylwia



3 komentarze:

  1. Język pełen wulgaryzmów nie do końca przypadnie mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeglądałam tę książkę, ale chyba nie jest to pozycja dla mnie. Trochę mnie przerażają te opisy i sytuacje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zastanawiam się nad tą książką. Może za jakiś czas po nią sięgnę. ;)

    OdpowiedzUsuń