Witajcie,

Ostatnio dawno nie czytałam nic z fantastyki stąd mój wybór padł na Dalvonah. Drepcząc w wojennym popiele. To debiutancka powieść Sebastiana Artymiuka, której tajemnicza okładka i tytuł przykuwają wzrok.

Pierwsze określenie, które przychodzi mi na myśl o książce to wielowymiarowość. Mamy tu wiele wymiarów – świat ludzi, ale też demonów i ozdrowieńców. Poznajemy losy licznych bohaterów, autor przedstawił nam wiele wątków, a wojna jest tylko jednym z nich. Różnorodność postaci sprawiała, że momentami się gubiłam. Jednak pozwoliło to poznać perspektywę różnych osób, co jest mocno na plus. Dla ułatwienia każdy rozdział nosił tytuł od bohatera. Autor na końcu książki umieścił mapę, chronologiczny opis wojny oraz charakterystykę ludności, co ułatwiło odnalezienie się w tym zawiłym świecie. 
Jednym z głównych tematów poruszonych w książce był odwieczny spór o władzę, pełen bezwzględności i okrucieństwa. Myślę, że fani batalii wojennych będą zadowoleni. Walka odbywała się jednak nie tylko na polu bitwy, ale też na arystokratycznych dworach. Z dużym zainteresowaniem czytałam o konfliktach zamożnych rodzin, ale też ogromnych podziałach w społeczeństwie. Jest to też bardzo aktualny problem w obecnych czasach. W powieści nie brak też romansów i scen erotycznych, które na szczęście nie zostały zbyt rozbudowane. Wątki uczuciowe śledziłam jednak z ogromnym zainteresowaniem.
Jestem wielką fanką horrorów, więc spodobali mi się ozdrowieńcy, a opis ich wyglądu do tej pory siedzi mi w głowie. Trochę nasuwa się skojarzenie z The Walking Dead, ale i tak na duży plus. Autor wplótł do powieści elementy okultyzmu, przez co jeszcze mocniej przepadłam w wykreowanym świecie.

To co mi nieco przeszkadzało, to fakt że, autor podawał bardzo dużo informacji o życiu i zwyczajach mieszkańców. Momentami czułam się, jakbym czytała książkę historyczną osadzoną w czasach średniowiecznych. To też sprawiało, że akcja mocno zwalniała.

Podsumowując, spędziłam w świecie Dalvonah całkiem przyjemne kilka godzin. Podobała mi się różnorodność postaci, mnogość wątków, które mogłyby być nieco bardziej rozbudowane. Uważam jednak, że powieść jest bardzo udanym debiutem Sebastiana Artymiuka i na pewno będę wyczekiwać kolejnych książek.

Autor: Sebastian Artymiuk
Tytuł: Dalvonah. Drepcząc w wojennym popiele
Wydawnictwo: Novae Res
Gatunek: fantastyka
Ilość stron: 351
Moja ocena: 7/10 bardzo dobra

Książkę otrzymałam w ramach Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl

Udanego dnia,
Sylwia



Brak komentarzy