Witajcie,

Ale ten czas pędzi! Dopiero co na początku stycznia liczyłam mój stosik hańby, a już witamy luty. Styczeń był całkiem udany pod względem czytelniczym. Udało mi się przeczytać aż 10 książek, a zdecydowana większość z nich to bardzo dobre pozycje.

1. „Noli Me Tangere!" Andreas Hoff, Wydawnictwo Novae Res
Książka bardzo dobra, wciągająca i tajemnicza! Autor opowiedział dwie historie, które pozornie łączy jedynie wspólne miejsce. Mamy współczesny wątek kryminalny, intrygujące i tajemnicze wydarzenia w XVII w, do tego małomiasteczkowe zabobony i wątek religijny. To wszystko okraszone doskonałym poczuciem humoru. Więcej możecie poczytać w tym wpisie

Moja ocena: 8/10 rewelacyjna

2. „Grudniowe kwiaty" Karolina Wilczyńska, Wydawnictwo Czwarta Strona
Grudniowe kwiaty to moje pierwsze spotkanie z cyklem i niestety dało się odczuć brak wiedzy na temat poprzednich części. ⁠Pierwszy raz spotkałam się z tak zaskakującą narracją. Muszę przyznać, że ogromnie przypadła mi do gustu. Czułam się, jakby Norbert zwierzał się mi bezpośrednio, jakby to mnie zapraszał i ugaszczał herbatą z malinami. ⁠Cała powieść wydała mi się całkiem ciekawa, czytałam z dużą przyjemnością i zainteresowaniem.

Moja ocena: 6/10 dobra

3. „Tajemnica posiadłości w Zachusach" Zuzanna Radomska, Wydawnictwo Novae Res
Zuzanna Radomska stworzyła powieść, która młodzieży z pewnością przypadnie do gustu. Ja sama przeczytałam z dużym zainteresowaniem, choć wiele wątków mogłoby być bardziej rozbudowanych. Czuję ogromny niedosyt po przeczytaniu, bo według mnie sam pomysł ma duży potencjał. Autorka próbowała poruszyć trudny temat wpływu pieniędzy na człowieka, jak ich posiadanie zmienia charakter, jednak było to naprawdę pobieżnie. Moją opinie znajdziecie już na blogu.

Moja ocena: 5/10 przeciętna

4. „Niewidzialny strażnik", Dolores Redondo, Wydawnictwo Czarna Owca
Pireneje, niewielkie miasteczko skryte w dolinie, legendy znane od pokoleń i seryjny morderca – tak w ogromnym skrócie przedstawia się powieść Dolores Redondo Niewidzialny strażnik. Jeśli lubicie tajemnicze historie, gdzie rzeczywistość miesza się z wierzeniami i tym, co wydaje się nierealne, to ta historia Was zachwyci. Więcej możecie przeczytać tutaj.

Moja ocena: 8/10 rewelacyjna

5. „Pójdziesz ze mną", Konrad Reznowicz, Wydawnictwo Oficynka
Ta książka mnie zaszokowała! Po przeczytaniu pierwszych 50 stron miałam ochotę rzucić książkę w kont z przekonaniem, że jest ona wynikiem wybujałej wyobraźni napalonego nastolatka. Jednak przetrwałam chwile zwątpienia, a im dalej czytałam, tym bardziej nie mogłam się oderwać. Zafascynowała mnie bowiem historia Konrada, jego poszukiwanie własnej drogi, szczęścia u boku drugiego człowieka. Jeśli jesteście ciekawi, to zapraszam do zapoznania się z całą opinią

Moja ocena: 6/10 dobra

6. „W paszczy lwa" Melisa Bel
Autorka zabiera nas do XIX wiecznego Londynu, do wspólnej zabawy podczas wykwintnych bali, razem z ówczesną śmietanką towarzyską. Muszę przyznać, że mimo 400 stron ani razu nie odczuwałam znużenia, jak mi się zdarza przy romansach. Liczne przygody Cat oraz wątek sensacyjny, sprawiły, że powieść czytałam z ogromnym zainteresowaniem. Wisienką na torcie jest doskonałe poczucie humoru. Jeśli nie czytaliście opinii, to zapraszam. 

Moja ocena: 7/10 bardzo dobra

7. „Świadectwo kości" Dolores Redondo, Wydawnictwo Czarna Owca
Autorka po raz kolejny zabiera nas do tajemniczej Doliny Baztan, by wspólnie z detektyw Salazar poprowadzić tajemnicze śledztwo. Drugi tom serii to bardzo dobrze napisany thriller, wciągający i intrygujący. Nawiązanie do baskijskiej mitologii to według mnie oryginalny pomysł, który mi bardzo przypadł do gustu. Więcej przeczytacie w tym wpisie. 

Moja ocena: 7/10 bardzo dobra

8. „Aniela" Izabela M. Krasińska, Wydawnictwo Czwarta Strona
Aniela to powieść rozpoczynająca rodzinną sagę Matki i córki. To opowieść o trudnej sytuacji na polskiej wsi na początku XX wieku, szczególnie dla dzieci. Autorka bardzo szczegółowo opisała, jak wyglądały panujące zwyczaje i obrządki. Zwróciła uwagę na rolę kobiet, która ograniczała się jedynie do rodzenia dzieci, zaspokajania potrzeb męża i ciężkiej pracy na gospodarstwie. Nie mogłam się oderwać od tej fascynującej historii, o której możecie przeczytać we wcześniejszym wpisie

Moja ocena: 8/10 rewelacyjna

9. „Wanda" Izabela M. Krasińska, Wydawnictwo Czwarta Strona
Wanda to kontynuacja sagi rodzinnej Matki i córki, w której na pierwszym planie mamy Wandę. To wzruszająca historia pełna smutku, tęsknoty za utraconymi szansami, rozczarowaniem.⁠ Więcej o książce możecie przeczytać we wpisie

Moja ocena: 8/10 rewelacyjna

10. „Dzielnica cudów. Nasz PRL, lata 80", Norbert Grzegorz Kościesza, Męskie Wydawnictwo N-KORT
Autor w bardzo ciekawy sposób opisuje, jak żyło się dzieciom, młodzieży w schyłkowych latach osiemdziesiątych. Przedstawił codzienne sytuacje, problemy i radości, z którymi musieli się zmierzać. Zrobił to w niezwykle intersujący sposób, prostym językiem, zabawnie. Poprzez szereg przezabawnych historii, pozwolił czytelnikowi powrócić wspomnieniami do lat dzieciństwa. Wywołał we mnie szereg emocji, tęsknotę, smutek, ale też rozbawienie. Całość możecie przeczytać na blogu

Moja ocena: 8/10 rewelacyjna

Gdybym miała wybrać najlepszą książkę minionego miesiąca, to bez wątpienia byłyby to Aniela i Wanda. Wspaniałe historie, przepełnione emocjami, zmuszające do refleksji i pozostające w głowie na długo. Wyróżnię też Niewidzialnego strażnika i Świadectwo kości za bardzo oryginalne nawiązanie do baskijskiej mitologii. Najsłabszą powieścią była Tajemnica posiadłości w Zachusach, która jawi mi się jako niewykorzystany potencjał.

Jestem ciekawa, czy czytaliście którąś z wymienionych przeze mnie książek? Jaka książka zrobiła na Was największe wrażenie w styczniu?

Pozdrawiam,
Sylwia


4 komentarze:

  1. Przyznam, że żaden z tych tytułów nie wpadł w moje ręce, ale dwa już czekają na półce na spotkanie, seria Dolina Baztan, wiele się po niej spodziewam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A styczeń u mnie upłynął w bardzo satysfakcjonujących klimatach czytelniczych, trafiłam na kilka naprawdę wartościowych książek, a i wypełniłam maksymalnie każdą wolą chwilę na pasję czytania. :)

      Usuń
  2. U mnie w styczniu o dziwo przeważały komiksy, ale też moja ukochana fantastyka <3 Luty wygląda już nieco inaczej.

    Miye's Imaginations ♥


    OdpowiedzUsuń
  3. O części z nich słyszałam, ale żadnej nie czytałam. Przeczytałam kilka świetnych książek w styczniu i trudno mi wskazać jedną najlepszą.

    OdpowiedzUsuń