Witajcie, 

Po przeczytaniu Anieli, pierwszego tomu sagi rodzinnej Matki i córki Izabeli M. Krasińskiej, niezwłocznie sięgnęłam po kolejną część, czyli Wandę. Aniela zrobiła na mnie ogromne wrażenie, czy drugi tom okazał się równie udany? 
Wanda to najmłodsza córka Anieli i Adama, owoc zaskakującej i raczej niechcianej ciąży. Marzeniem dziewczynki jest bycie pisarką. W tajemnicy przed rodzicami spisuje wymyślone przez siebie historie, za co jest bez przerwy wyśmiewana. Wanda bardzo dobrze się uczy i w konsekwencji udaje jej się namówić rodziców, żeby posłali ją do dobrego liceum. Przed nią jeszcze daleka droga, by osiągnąć zamierzony cel. Czy jej się uda? 

Anieli nikt nie nauczył miłości, dlatego też nie potrafiła okazywać uczuć i wsparcia swoim dzieciom. Zawsze była oschła i wymagająca, liczyła się jedynie praca na gospodarstwie. Myślę, że to właśnie przez to Wanda była bardzo nieśmiała, niepewna, nie wierzyła w siebie. Jej wybujała wyobraźnia, marzenie o romantycznej miłości sprowadzały na nią kolejne problemy. To, co mną bardzo wstrząsnęło to powielane schematy. Aniela nie miała lekkiego życia, nie umiała okazywać uczuć, trafił jej się mąż pijak, który na dodatek ją bił. To samo spotkało obie jej córki, a przemoc i alkoholizm na wsi są na porządku dziennym. Rozczarowała mnie szczególnie Wanda, która wiedziona romantycznymi pobudkami, chęcią bycia dla kogoś ważną, podejmowała tragiczne w skutkach decyzje. To szczególnie przykre, bo nie brała pod uwagę dobra dzieci. Jako matka, nie mogłam się z tym pogodzić. 
„- Życie jest cińżkie, to prowda, ale najgorzy boli człowika, jak wi, że sam se to życie spartolił..."
Większa część powieści dzieje się na wsi. Po raz kolejny autorka posłużyła się gwarą, co stanowiło nie lada wyzwanie dla czytelnika. Pisarka przybliżyła nam bardzo dokładnie, jak wygląda życie mieszkańców, jakie relacje między nimi panowały. Ogromnym problemem był brak edukacji. Panowało przekonanie, że do pracy na roli nie potrzeba wykształcenia, dlatego posyłanie dzieci do szkoły było uważane za stratę czasu. Ciąża przed ślubem to był ogromny wstyd i hańba dla całej rodziny, a pannę z dzieckiem nic dobrego w życiu już nie mogło spotkać. W miastach panowała bardzo duża dyskryminacja osób pochodzących ze wsi. 

Wanda to książka, która wzbudziła we mnie wiele emocji. Pełna smutku i rozczarowań, tęsknoty za tym, co bezpowrotnie utracone. Podobnie jak pierwszy tom, czytało się błyskawicznie, z ogromnym zainteresowaniem. Aniela i Wanda, pierwsze dwa tomy sagi Matki i córki okazały się rewelacyjne, więc teraz mam jeszcze większe oczekiwania wobec Urszuli, ostatniej części cyklu. 

Autor: Izabela M. Krasińska 
Tytuł: Wanda 
Cykl: Matki i córki 
Wydawnictwo: Czwarta Strona 
Ilość stron: 335 
Data premiery: 12.02.2020 
Moja ocena: 8/10 rewelacyjna 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona 

Udanego dnia, 
Sylwia 



Brak komentarzy