Witajcie, 

Z jakim gatunkiem literackim kojarzy Wam się okładka Pójdziesz ze mną? Konrada Reznowicza? Ja spodziewałam się przerażającej kryminalnej historii, pełnej zbrodni, krwi i tajemnic. Czy to zaserwował czytelnikom autor? 
Bohaterem powieści jest Konrad Reznowicz, student z Warszawy. Mimo swoich 21 lat nigdy nie miał dziewczyny, nigdy nie uprawiał seksu. Nie wie, co chce robić w życiu, a kierunek wybrał jedynie z uwagi na możliwość ich bezproblemowego ukończenia. Autor nazywa się dokładnie tak samo, jak wykreowana postać, więc nasuwa się pytanie, czy opisana historia, jest jego własną, czy to tylko literacka fikcja?

Po przeczytaniu pierwszych 50 stron miałam ochotę rzucić książkę w kont z przekonaniem, że jest ona wynikiem wybujałej wyobraźni napalonego nastolatka. Jednak przetrwałam chwile zwątpienia, a im dalej czytałam, tym bardziej nie mogłam się oderwać. Zafascynowała mnie bowiem historia Konrada, jego poszukiwanie własnej drogi, szczęścia u boku drugiego człowieka. Na pozór wyluzowany, rozrywkowy chłopak, okazał się bardzo samotny i pogubiony. Swoje frustracje początkowo rozładowywał za pomocą masturbacji, a potem szukał już kontaktów z kobietami. Cała akcja kręci się w zasadzie wokół seksu. ¾ książki to opisy zbliżeń Konrada z wieloma partnerkami. Bohater zachowuje się wręcz jak uzależniony nimfoman. Na tym budował swoją pewność siebie i rekompensował brak bliskiej osoby. Sytuacja nieco się zmieniła, gdy poznał Natalię, ale czy to ukoiło jego sponiewieraną duszę? 

To, co mocno szokuje w książce to wulgarny język, brutalność i podmiotowe traktowanie kobiet. Momentami ciężko było przebrnąć przez niezliczone sceny łóżkowe (i nie tylko łóżkowe). Niektóre zwroty, czy nazwy genitaliów wręcz budziły niesmak. Śledząc jego losy zastanawiałam się, czy taka jest ówczesna młodzież. Alkohol, używki czy przygodny seks są formą ucieczki, zapomnienia, a może próbą, by wreszcie coś poczuć.
Z dużą przyjemnością czytałam natomiast przemyślenia bohatera na „poza łóżkowe tematy”. Z pewnością nie można mu odmówić inteligencji czy bystrości. Nie jest to postać, z którą mogłabym się zaprzyjaźnić, ale z pewnością mocno mu kibicowałam. 
„Uśmiechanie się uznawane jest za nienormalne. Normlany jesteś, jeśli wyglądasz na wkurwionego. 
Może to efekt klimatu, że w kraju obowiązuje dogmat o zaciśniętych ustach i spiętych pośladach. „ 
Pozytywnie zaskoczyły mnie także jego poglądy na rynek pracy, na śmieciowe umowy czy niemalże głodowe stawki. 
„Cóż, najwyraźniej wyzysk jest tylko wtedy, kiedy dotyczy innych, a kiedy sam to robisz, nazywasz to optymalizacją i przedsiębiorczością.” 
Mam duży kłopot z jednoznaczną oceną książki Pójdziesz ze mną? Nie jest to pozycja, którą poleciłabym bez wyjątku wszystkim. Na pewno skierowana jest do czytelnika dorosłego, który nie będzie zgorszony słownictwem. Ja mimo wszystko czytałam z dużym zainteresowaniem, a sama historia wywoływała we mnie szereg emocji: szok, zniesmaczenie, rozbawienie, ale też wzruszenie. 

Autor: Konrad Reznowicz 
Tytuł: Pójdziesz ze mną? 
Wydawnictwo: Oficynka 
Ilość stron: 300 
Data premiery: 09.11.2020 
Moja ocena: 6/10 dobra 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Oficynka
Udanego dnia, 
Sylwia 



1 komentarz: