Witajcie, 

Chciałabym dzisiaj zaprosić Was na recenzję książki Zwilczona Adrianny Trzepioty. To powieść o poszukiwaniu samego siebie pośród mazurskich, tajemniczych krajobrazów.

Jaśmina jest trzydziestoczteroletnią nauczycielką, razem z mężem i córeczką mieszka na mazurskiej wsi. Codzienne obowiązki, dbanie o dom i rodzinę pochłaniają ją bez reszty. Zapomina o sobie i swoich marzeniach, aż do momentu gdy na jej drodze staje tajemnicza wilczyca, która każe jej wsłuchiwać się w swój wewnętrzny głos.

Na początek muszę napisać, że oczekiwałam zupełnie innej powieści niż otrzymałam. Mazurska magia i wilczyca kierowała moje oczekiwania w kierunku fantastyki i nadprzyrodzonych stworzeń. Także przepiękna i przyciągająca uwagę okładka na to wskazywała. Zamiast tego otrzymałam nieco melancholijną historię o poszukiwaniu samego siebie. Ciężko mi było się wgryźć i chwilę trwało, zanim pozwoliłam się porwać autorce. Urzekły mnie opisy krajobrazów, cisza i tajemniczość lasów, jezior oraz ziół. Liczne mazurskie legendy i wierzenia bardzo mocno mnie zainteresowały. Poczułam się trochę jak w dzieciństwie, wsłuchując się w opowieści mojej babci.

Jasmina całkowicie oddała się rodzinie, dbając o bliskich, dom, i obejście, przymykając oczy na wiele istotnych kwestii. Zupełnie zapomniała o sobie i swoich potrzebach. Dopiero spotkanie z wilczycą sprawiło, że zaczęła wsłuchiwać się w siebie, intuicję, w swoje potrzeby. Autorka zwraca uwagę na zapracowane polskie kobiety, żyjące w wiecznym pędzie, z niekończącymi się obowiązkami. Brakuje nam momentu wyciszenia, zastanowienia się, co sprawia nam satysfakcję, co chcemy osiągnąć.
„Szczęście zawsze jest obecne w naszym życiu, przeszkodą jest tylko to, że go nie widzimy”

„(...) zacznij w końcu czytać porządne książki. Czytanie jest jak terapia. Ja nie mówię o niczym wielkim, to książki nauczyły mnie, jak patrzeć na świat, one i inni ludzie, więc nie skupiaj się tylko na sobie. „Tylko będąc na dnie, człowiek staje się prawdziwie wolnym” – cytuję. A nasze życie? Jak powieść bez końca”.
Momentami odnosiłam wrażenie, że Jaśmina wszystkich traktuje jak uczniów. Sporo w powieści było pouczania i moralizowania, a liczne cytaty z wierszy i piosenek według mnie mogłyby zostać pominięte.

Podsumowując, Zwilczona to powieść z głębokim przesłaniem, w której nie brak klimatu Mazur. Mam nadzieję, że stanie się impulsem do zmian dla wielu kobiet, zbyt pochłoniętych codziennością i obowiązkami.

Autor: Adrianna Trzepiota
Tytuł: Zwilczona
Wydawnictwo: Świat książki
Gatunek: powieść obyczajowa
Ilość stron: 364
Moja ocena: 7/10 bardzo dobra

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Świat książki.
Miłego dnia, Sylwia

1 komentarz:

  1. Książkę mogę zaproponować mojej córce pod rozwagę, ja raczej bym się w niej nie odnalazła, nie moje klimaty czytelnicze. :)

    OdpowiedzUsuń