Witajcie, 

Dzisiaj chciałabym zwrócić Waszą uwagę na książkę Laury Priestess „Jedenaste nie dotykaj. Moja historia przemocy”. To bardzo trudna historia, swoiste rozliczenie się autorki z traumatycznymi wydarzeniami z dzieciństwa, które odbiły się piętnem na jej dorosłym życiu.

Dyskusja na temat klapsów jako metody wychowawczej trwa już od dawna. Mimo tego, nadal popularne są stwierdzenia, że „pupa to nie szklanka”, a 61% polskiego społeczeństwa aprobuje taki sposób radzenia sobie z potomstwem. Autorka dzieli się z czytelnikiem swoimi przeżyciami z dzieciństwa. Opisuje jaki wpływ na jej dorosłe życie miało bicie, którego doświadczyła, jak kształtowała się jej seksualność. Laura Priestess określa siebie w dzieciństwie jako „seksualnie dojrzałą kobietę uwięzioną w ciele małej dziewczynki”. Niestety z problemem musiała się zmagać sama, w poczuciu osamotnienia, niezrozumienia, a także wstydu.
„(...)wszyscy wiedzą, że klepanie kobiety po pośladkach to molestowanie. Natomiast gdy mowa o dzieciach, klapsy w pupę nie gorszą, nie wywołują rumieńców”.
Muszę przyznać, że ogromnym zaskoczeniem była dla mnie informacja o wpływie klapsów na kształtowanie się seksualności dzieci. Mam świadomość, jak zła jest to metoda wychowawcza, jaka poniżająca dla malucha, ale nigdy nie rozpatrywałam tego w kontekście problemów w seksualnością, życiem intymnym w dorosłości. Przyznam, że historię czytałam z ogromnym zainteresowaniem, jednak męczyły mnie liczne cytaty i odwołania do innych źródeł. Na uwagę z pewnością zasługują ilustracje, przepełnione emocjami, wstrząsające. 

Jedenaste nie dotykaj to trudna książka, pokazująca seksulane aspekty klapsów, które według mnie są tematem tabu. To ważna pozycja i mam nadzieje, że otworzy drogę do dalszej dyskusji na temat przemocy wobec dzieci, zrozumienia, że nawet „niewinny” klaps może wyrządzić ogromną krzywdę  delikatnej psychice najmłodszych. Dodam też, że bardzo podziwiam autorkę, że odważyła się na podzielenie się z czytelnikami tymi bolesnymi przemyśleniami.

Autor: Laura Priestess
Tytuł: Jedenaste nie dotykaj
Wydawnictwo: Replika
Gatunek: literatura faktu
Ilość stron: 400
Moja ocena: 7/10 bardzo dobra
Data premiery: 13.10.2020

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Replika.
Miłego dnia, Sylwia

6 komentarzy:

  1. Dawno nie wchodziłam w tak trudną tematykę, zawsze muszę się odpowiednio do niej przygotować, aby sięgnąć po książkę, tytuł będę miała na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka na pewno bardzo wartościowa, ale ja jakoś nie czuję potrzeby przeczytania jej. Może podsunę ten tytuł koleżance, która lubi takie tematy

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że to bardzo ważne, żeby ukazywały się tego typu publikacje.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyznam, że nie spodziewałam się tego po tej książce. Jestem pozytywnie zaskoczona, bo mam przed sobą pozornie coś prostego, a jednak mocno złożonego, skłaniającego do refleksji. Kto wie, może kiedyś zapoznam się z tym tytułem?

    OdpowiedzUsuń
  5. wczoraj przyszła do mnie ta książka, i już niedługo sama mam w planach ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Książki nie czytałam, ale bardzo chętnie po nią sięgnę. Sama doświadczyłam w dzieciństwie pewnych rzeczy, które niestety miały okropny wpływ na to, jak teraz wygląda moje życie.
    Pozdrawiam,
    Podróże Międzyksiążkowe

    OdpowiedzUsuń