Witajcie, 

Bardzo lubię przenosić się w świat magii, w którym nie ma żadnych ograniczeń. Wiedźmy, zaklęcia i gadający czarny kot, zupełnie jak za czasów dzieciństwa. Zapraszam na recenzję Miasta snów Adama Fabera, pierwszej części cyklu Krew Ferów.

Adam Faber jest autorem Kronik Jaaru, popularnej serii fantasy dla młodzieży. W wykreowanym tam uniwersum pisarz umieścił też akcję nowego cyklu, czyli Krwi Ferów. Na szczęście nie trzeba czytać Kronik, by zacząć swoją przygodę z Miastem snów. Autor bowiem stopniowo wprowadza czytelnika w nowy świat.

March Sky to młodziutka buntowniczka, którą los nie potraktował łaskawie. Ma ledwie 1,2 m wzrostu, przez co jest piętnowana przez kolegów w szkole. Wychowywała się bez ojca, z matką nie potrafi nawiązać bliższych relacji. Jest przerażona, gdy orientuje się, że ktoś ją śledzi. Sny mieszają się jej z rzeczywistością, boi się, że powoli traci zmysły. Dziewczyna tak naprawdę jeszcze nie wie, że nie jest zwykłą nastolatką. Posiada moce, o których jej się nawet nie śniło.

Z ogromną przyjemnością razem z March Sky poznawałam krainę i ich nietypowych mieszkańców. Muszę przyznać, że najbardziej do gustu przypadł mi Piątek, uroczy czarny kot, który skradł moje sercem świetnym poczuciem humoru. Z zaciekawieniem śledziłam, jak bohaterka poznaje tajniki magii, jak odkrywa swoje umiejętności. Choć sama akcja nie rozgrywa się w szalonym tempie, nie pozwala się nudzić czytelnikowi. Adam Faber zwrócił uwagę w książce na problem odmienności, braku tolerancji wśród dzieci i młodzieży. Dziewczyna przechodzi piekło w szkole, bo jej wygląd różni się od rówieśników. Także jej słusznych rozmiarów przyjaciółka doświadcza szykan i wielu nieprzyjemności.

Na uwagę z pewnością zasługuje okładka. Jest przepięknie ubarwiona, błyszcząca, z pewnością przyciąga wzrok.
Miasto snów to książka, która skierowana jest do młodzieży, jednak bardziej dojrzały czytelnik też znajdzie przyjemność w jej czytaniu. Tak było w moim przypadku.

Autor: Adam Faber
Tytuł: Miasto snów
Wydawnictwo: We Need YA
Gatunek: literatura młodzieżowa, fantasy
Ilość stron: 464
Data premiery: 15.05.2019
Moja ocena: 7/10 bardzo dobra

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu We Need YA.
Miłego dnia, Sylwia

5 komentarzy:

  1. To zupełnie nie mój gatunek, ale muszę przyznać, że okładki tej serii bardzo przyciągają oko!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne okładki obu książek. Dla samej ozdoby można by je mieć na półce. Ale powiem szczerze, że i wątek historii bardzo mnie zainteresował. Myślę, że będzie fantastyczną lekturą dla młodzieży, a w głównej bohaterce odnajdą część siebie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tej pozycji ani samego autora. Przedstawiona fabuła zaintrygowała mnie odrobinę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę, że to propozycje czytelnicze na wspólne rodzinne czytanie, również lubię zanurzać się w klimacie magii, a jeśli tylko przeczytam z dziećmi te tytuły, będziemy mieli materiał do czytelniczych dyskusji. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kupiłam do biblioteki, mam nadzieję, że zaraz będę mogła wypozyczyc

    OdpowiedzUsuń