Witajcie, 

Wrzesień wypadł całkiem dobrze, jeśli chodzi o przeczytane książki. To chyba za sprawą pogody, która zniechęcała do wychodzenia na dwór. Udało mi się przeczytać aż 10 książek, z czego niemal wszystkie rewelacyjne. Zapraszam na krótki przegląd.
1. „Znamię” Olgierd Hurka, Wydawnictwo HarperCollins Polska

Międzynarodowe środowisko biznesowe, ogromne pieniądze, prawnicy i wielomilionowe przekręty to główne motywy w książce. Olgierd Hurka stworzył thriller o niezwykle przemyślanej i logicznej konstrukcji. Fabuła mocno nieprzewidywalna, z wieloma zaskakującymi zwrotami akcji. Autor wciąga czytelnika w świat ogromnych pieniędzy, możliwości i działań z pogranicza prawa. Na uwagę zasługuje fakt, że jest to debiut autora. Wprost nie mogę się doczekać kolejnych książek. Recenzję znajdziecie tutaj.

Moja ocena: 7/10 bardzo dobra

2. „Sfora” Przemysław Piotrowski, Wydawnictwo Czarna Owca

Sfora to drugi tom opisujący perypetie Igora Brudnego, rewelacyjnego, ale nieco ekscentrycznego policjanta. Autor ponownie nas zabiera do Zielonej Góry, gdzie grasuje morderca - wilkołak. Wszystko wskazuje na to, że poprzednie śledztwo mocno łączy się z bieżącymi, makabrycznymi wydarzeniami. Doskonała ekipa śledczych, którzy profesjonalnie i skutecznie rozwiązują każdą tajemnicę. Autorowi udało się stworzyć niezwykle skomplikowaną fabułę, z zaskakującymi zwrotami akcji, ale przy tym bardzo spójną. Mroczny klimat powieści dodatkowo pogłębia aura, silne śnieżyce, które utrudniają działania policjantów. Zapraszam do zapoznania się z recenzją.

Moja ocena: 8/10 rewelacyjna

3. „To, co zostawiła” Ellen Marie Wiseman, Wydawnictwo kobiece

Niezwykle wzruszająca historia kobiety z początku dwudziestego wieku. Dziewczyna sprzeciwiła się woli rodziców, więc ci umieścili ją w zakładzie dla umysłowo chorych. To przerażające, w jaki sposób traktowani byli pacjenci ośrodków dla obłąkanych. Jeszcze bardziej okrutne wydaje się, że nie zawsze choroba psychiczna była powodem przebywania w takiej placówce. Nieposłuszeństwo, depresja czy nawet zdrada to jedne z wielu powodów, dla których ludzie trafiali do takich miejsc. Idealny sposób na pozbycie się niechcianego problemu przez rodziny. To opowieść Pełna emocji, ogromnego cierpienia i okrucieństwa, która na długo zostanie w mojej głowie. Recenzję możecie przeczytać tutaj.

Moja ocena: 8/10 rewelacyjna

4. „Ochotnik. Prawdziwa historia tajnej misji Witolda Pileckiego” Jack Fairweather, Wydawnictwo Znak Horyzont

To biografia Witolda Pileckiego i jego heroicznej działalności. Witold Pilecki w 1940 roku trafił do obozu w Auschwitz, by wypełnić misję powierzoną mu przez zwierzchników. Miał za zadanie stworzyć ruch oporu, zebrać informacje o rzeczywistych działaniach niemieckich w obozie i przesłać te dane na zewnątrz. Ochotnik to wynik pięcioletnich, wnikliwych badań Jacka Fairweather nad losami rotmistrza. Autor skorzystał z ponad dwóch tysięcy źródeł bibliograficznych, relacji więźniów, wywiadów z członkami rodziny. Niezwykle ważna książka, o której powinno mówić się więcej. Recenzję możecie przeczytać tutaj.

Moja ocena: 9/10 wybitna

5. „Zostawić ślad” Iwona Wilmowska, Wydawnictwo Axis Mundi

Małe miasteczko pod Olsztynem, jesienny, tajemniczy las i brutalny morderca. Warszawska dziennikarka zaszywa się w małej miejscowości, by pisać książkę. Zamiast tego podejmuje się prowadzenia śledztwa w sprawie mordercy, który grasuje po okolicy. Przy okazji wychodzą na świat liczne tajemnice mieszkańców, głęboko skrywane z obawy przed ludzkim gadaniem i wstydem przed mieszkańcami. Bardzo polubiłam Iwonę, główna bohaterkę. Uwielbiam takie silne kobiety. Recenzję możecie przeczytać tutaj

Moja ocena: 7/10 bardzo dobra

6. „Czas leczy rany” Joanna Kruszewska, Wydawnictwo Filia

Kolejna książka obyczajowa, którą przeczytałam we wrześniu. To opowieść o dwóch pokoleniach pewnej na pozór szczęśliwej rodziny. Głęboko skrywana tajemnica z przeszłości wychodzi na światło dzienne, a my obserwujemy w jaki sposób niszczy relacje między bliskimi. Czy rzeczywiście czas leczy rany? Wzruszająca historia, o której możecie przeczytać tutaj

Moja ocena: 6/10 dobra

7. „Dla jej dobra” Ellen Marie Wiseman, Wydawnictwo Kobiece

Przepiękna, wzruszająca historia, w której ludzkie okrucieństwo nie ma granic, także wśród członków rodzin. Lilly jest przetrzymywana przez rodziców na strychu z powodu jej odmienności. By pozbyć się problemu, matka w końcu sprzedaje ją do cyrku. Julia natomiast ucieka z domu przed apodyktyczną matką. Losy obu kobiet zostały w pewien sposób połączone, a poznawanie ich sprawiło mi ogromną przyjemność. Recenzję możecie przeczytać tutaj

Moja ocena: 8/10 rewelacyjna

8. „Zimowy ogień” Anders De La Motte, Wydawnictwo Czarna Owca

Autor zabiera nas do cudownej Skanii, gdzie czekają nie tylko piękne krajobrazy, ale też rodzinne tajemnice, blizny, które nie dają o sobie zapomnieć. Pisarz stworzył wciągający kryminał, od którego nie można się oderwać. Akcja dzieje się dość dynamicznie, absolutnie nie odczuwałam nudy. Dreszcz emocji, zaciekawienie i niepokój towarzyszyły mi do ostatniej strony. Zimowy ogień to książka, która zostanie w mojej pamięci na dłużej także dzięki bohaterom. Całą recenzję możecie przeczytać tutaj

Moja ocena: 8/10 rewelacyjna

9. „Niebezpieczna gra” Aleksandra Szatarska, Wydawnictwo Novae Res

Przepiękna okładka skrywa w sobie całkiem przeciętną historię z niesamowicie irytującą bohaterką. Młoda buntowniczka, niemal na każdym kroku wszczyna awantury, klnie jak szewc. Jej ukochany Nath, okazał się przywódcą ruchu oporu, który chce pozbawić jej ojca z tronu. Pomysł na fabułę bardzo udany, mam nadzieję, że kontynuacja będzie bardziej dojrzała i dopracowana. Całą recenzję możecie przeczytać tutaj.

Moja ocena: 5/10 przeciętna

10. „Miasto snów” Adam Faber, Wydawnictwo We need YA

Książka otwiera cykl Krew Ferów, w której March Sky dowiaduje się, że nie jest tylko zwykłą dziewczyną, że posiada moce niezwykłe moce, o której jej się nie śniło. Dziewczyna została mocno skrzywdzona przez los, wychowywała się bez ojca, a rówieśnicy dawali jej mocno w kość. Muszę tutaj dodać, że zakochałam się w Piątku, gadającym, uroczym czarnym kocie. Recenzja już wkróce. 

Gdybym miała wybrać najlepszą książkę minionego miesiąca bez wątpienia byłyby to obie powieści Ellen Marie Wiseman. Wspaniałe historie, przepełnione emocjami, zmuszające do refleksji i pozostające w głowie na długo. Najsłabszą powieścią była Niebezpieczna gra, debiut literacki bardzo młodej dziewczyny. 

Na koniec pozostawiłam zdjęcie moich nowości. 
Jestem ciekawa, jak wyglądał Wasz czytelniczy wrzesień. Jaką przeczytaną książkę możecie polecić?

Pozdrawiam, Sylwia




8 komentarzy:

  1. Imponujący stosik książek :) Kilka z tych tytułów mam u siebie na półce, czekają na kolejne czytanie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo się cieszę,że pojawiają się takie zbiorcze posty i zestawienia. Dzięki temu zawsze łatwiej mi podjąć decyzję,po którą książkę sięgnąć - a którą sobie odpuścić.

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie wrzesień stał pod znakiem "Panny doktór Sadowskiej" Szota i "Baku, Moskwy, Warszawy" Wysockiego. Oraz książek, które postanowiłam ratować i przygarniać - zaczynam właśne akcję czytania starych książek, która będę popularyzować na blogu i instagramie :) www.organiczni.eu

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo pokaźny stosik nowości, a widzę przeczytane książki dostały od ciebie naprawdę wysokie oceny. Kusisz do przeczytania ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pieknie cieszą takie stosiki książek, też powinnam takie kompozycje tworzyć, jeszcze raz nacieszyć się tym, co z książkami przeżyłam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kilka tytułów odnotowałam jako inspiracje czytelnicze, chętnie umówię się z nimi na spotkanie. :)

      Usuń
  6. Gratuluję wyniku, nie czytałam żadnej książki, z którymi ty zapoznałaś się w minionym miesiącu.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny wynik i piękne nowości <3 Tylko siadać i czytać

    OdpowiedzUsuń