Witajcie, 

Jak ja kocham thrillery medyczne! Dreszczyk emocji, niepewność i strach obecne w thrillerach, a medyczny wątek to taka wisienka na torcie. To właśnie te uczucia towarzyszyły mi podczas lektury Nie ufam już nikomu Klaudii Muniak, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Kobiecego

Młoda kobieta, świeżo upieczona matka, cierpi na depresję poporodową. Nasilają się też jej dolegliwości związane z zaburzeniami obsesyjno – kompulsywnymi sprzed ciąży. Poddaje się nowatorskiej metodzie leczenia, nad którą wspólnie z mężem pracowali. Gdy mimo regularnego przyjmowania leków, sytuacja się nie poprawia, kobieta zaczyna mieć wątpliwości.  Ma coraz częstsze zaniki pamięci, halucynacje, czuje się coraz gorzej. Gdy zauważa na ciele synka siniaki, nawet nie jest w stanie stwierdzić, czy nie zrobiła tego sama. Iga przestaje ufać mężowi, matce i najlepszej przyjaciółce. W trosce o siebie i dziecko, podejmuje desperackie kroki.

Nie ufam już nikomu

Z rosnącym niepokojem śledziłam losy Igi, to jak popadała w coraz większy obłęd. Autorka przedstawiła tutaj bardzo wnikliwie, to co działo się w głowie kobiety. Dzięki narracji z punktu widzenia dwóch osób możemy bardzo dokładnie poznać losy bohaterki, jej przeszłość i motywację. Jednym narratorem była Iga, a drugim tajemnicza kobieta, której tożsamość poznajemy dopiero na końcu książki. Muszę przyznać, że autorka bardzo mnie tym zaskoczyła. Ogromnie podobał mi się wątek medyczny. Iga razem z mężem opracowała chip, którego wszczepia się pod skórę. Za pomocą tego urządzenia następuje dawkowanie leków na konkretne schorzenie. Wprowadzając do aplikacji dodatkowe informacje, urządzenie samo modyfikuje odpowiednie dawki i rodzaj medykamentu. Ma to zastąpić bezpośrednie konsultacje z lekarzem i oczywiście obniżyć koszty leczenia. Idea fantastyczna, ale jak się okazało może być niebezpieczna. 

„Zawsze to wiedziałam, ale teraz przekonałam się na własnej skórze, że postęp biotechnologiczny w niewłaściwych rękach może nieprawdopodobnie łatwo zmienić się w niszczycielską siłę.” 
Ogromny plus dla autorki za poruszenie tematu depresji poporodowej, jak to wpływa na matkę i jej relację z dzieckiem. Ze schorzeniem zmaga się ogromna liczba kobiet, więc trzeba głośno o tym mówić, a także o możliwościach wsparcia. Jestem pod wrażeniem bohaterów, których stworzyła pisarka. Bardzo współczułam Idze, kibicowałam mocno, żeby wyszła cało z tej koszmarnej sytuacji. Nawet gdy wyszła na jaw przeszłość dziewczyny, odczucia w stosunku do niej się nie zmieniły. Spodobał mi się także Natan, bardzo oddany i wspierający mąż. Książkę czytałam z zapartym tchem, wprost nie mogłam się oderwać. Autorka rewelacyjnie budowała napięcie, prowadziła czytelnika przez coraz dziwniejsze sytuacje. Zastanawiałam się, co jest prawdą, a co tylko fikcją w głowie Igi. Kto jest „tym złym”? A może to wszystko kobiecie się tylko wydawało? Na koniec zostawię Wam jeszcze jeden cytat z książki, z którym ja spotkałam się pierwszy raz. 

Dziś zrób to, czego innym się nie chce, a jutro będziesz miał to, czego inni pragną.” 
 
Podsumowując, bardzo polecam thriller Nie ufam już nikomu Klaudii Muniak. Autorka dostarczyła mi mnóstwo skrajnych emocji – lęk, niepewność, ale też wzruszenie. Niby podejrzewałam, jak zakończy się historia, ale końcowy efekt przeszedł moje oczekiwania.  
Jestem ciekawa, czy znacie już pisarkę i jej książki?

Sylwia

 


6 komentarzy:

  1. Zawsze bardzo interesowalo mnie, co sie dzieje w glowie kobiety, ktora cierpi na depresje poporodowa. Sama troche obawialam sie, zeby mi sie to nie przydarzylo. Dziekuje za ciekawa recenzje! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię thrillery medyczne, więc rozważę lekturę. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie ufam już nikomu, bardo przypadła mi do gustu, uważam, że to świetnie skonstruowana ksiązka, a podwójna narracja, która okazuje się narracją dwóch kobiet - po prostu majstersztyk :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsze słyszę o tej książce, ale z Twojej opinii wynika, że warto wziąć ją pod uwagę. Cóż... Niech tak też będzie! Chętnie zapoznam się z tą historią. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka już zwróciła moją uwagę, tytuł dopisany do listy czytelniczej, jestem bardzo ciekawa, jak ją odbiorę. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna recenzja i piękne zdjęcia! ;)

    OdpowiedzUsuń