Za zamkniętymi drzwiami B.A. Parris - debiut literacki bestsellerem?

Witajcie,

Dzisiaj mam dla Was recenzję książki, o której ostatnio bardzo głośno. Za zamkniętymi drzwiami to debiutancka powieść B.A. Paris, wydana przez Wydawnictwo Albatros. Przez wielu została określona mianem bestsellera, ale czy słusznie? 
Idealne małżeństwo czy starannie zbudowana iluzja i kłamstwo? Grace i Jack to para doskonała. On przystojny adwokat, który z powodzeniem broni w sądzie ofiar przemocy domowej. Ona piękna i elegancka, uzdolniona z ciekawą pracą. Jest także siostra Grace, młoda dziewczyna z zespołem Downa, której trzeba zapewnić opiekę. To odstrasza potencjalnych adoratorów, dlatego gdy Grace poznaje Jacka, akceptującego w pełni jej sytuację rodzinną, wprost nie może uwierzyć w swoje szczęście.
Pierwsza rysa na idealnym związku pojawia się już podczas nocy poślubnej. Jednak Grace nie chce wierzyć w drugie oblicze swojego ukochanego. Liczy, że to tylko pomyłka, że wszystko da się jakoś wyjaśnić. Jednak rzeczywistość przekracza najgorsze wyobrażenia kobiety. Dla świata zewnętrznego to wciąż doskonała para. Ona zrezygnowała z pracy, by zająć się domem i urządzać perfekcyjne przyjęcia. On nie odstępuje jej na krok, wśród ludzi okazuje jej ogromną miłość i oddanie. 
Powieść napisana jest w całkiem ciekawy sposób, czasy teraźniejsze poprzeplatane są z wydarzeniami z przeszłości. Kolejne rozdziały odkrywają przed czytelnikiem potworne tajemnice, które skrywa historia Jacka i Grace. Podczas czytania nie sposób się nudzić, a z coraz większym zainteresowaniem czytałam kolejne strony. Akcja toczy się niezwykle szybko, brak jest pobocznych wątków i zbyt licznych opisów. Cały czas trzyma nas w napięciu.
Mimo, że przez cały czas zastanawiałam się, jak to jest możliwe, że prawda nie wyszła na jaw, że Grace nie może uciec, cała historia jest logiczna i niestety prawdopodobna. To sprawia, że książka jest jeszcze bardziej przerażająca.

Podsumowując, jestem pod ogromnym wrażeniem powieście B.A.Parris. Jeśli jej debiut literacki był tak udany, jak rewelacyjna musi być kolejna powieść Na skraju załamania. Ja nie mogę się doczekać, kiedy będę miała okazję ją przeczytać.
Jestem ciekawa, czy czytaliście Za zamkniętymi drzwiami? Jeśli tak, dajcie znać jak Wam się podobała.
Życzę Wam udanej niedzieli,
Sylwia


17 komentarzy:

  1. Mam tą książkę, jedna z lepszych książek jakie czytałam, mogę śmiało polecic :D świetny blog <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, książka świetna. Czytałaś już Na skraju załamania?

      Usuń
  2. Nie, mnie irytowałby charakter głównej bohaterki 😁 ja wolę zdecydowane a nie zahukane 😁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja momentami zastanawiałam się, jak to możliwe, że nie uciekła. Ale to jedyne do czego mogłabym się przyczepić.

      Usuń
  3. Słyszałam, że jednak nie do końca był to udany debiut. Ale chyba wypada się przekonać o tym na własnej skórze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie świetna, na prawdę nie mam się do czego przyczepić. Warto sprawdzić i wyrobić sobie własne zdanie:)

      Usuń
  4. ja książkę pochłonęłam bardzo szybko, bo przeczytałam w jeden dzień. mi się baaaardzo podobało, ale w połowie wszystkiego się domyśliłam . 14 lutego przyszła mi jej nowa książka "na skraju załamania", ale słyszałam / czytałam, że porażka i teraz mi się ciężko zabrać, ale kupiłam to przeczytam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mnie zasmuciłaś, bo ja wczoraj zamówiłam Na skraju załamania.

      Usuń
    2. ale to opinie innych ludzi ;) , nie przeczytasz to się sama nie przekonasz. mi ksiazka przyszła dzien przed premierą i jeszcze jej nie tknęłam.

      Usuń
  5. Słyszałam dużo o tej książce. Zaciekawiłaś mnie swoją recenzją na tyle, że myślę, że książkę z pewnością niedługo przeczytam :)
    Pozdrawiam
    Kasia z bloga mojswiatliteratury.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam wiele pozytywnych komentarzy odnośnie tej.książki, chyba wreszcie pora po niae sięgnąć

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam na polce i nie zawacham sie ją przeczytac :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam wiele skrajnych opinii o tym debiucie i chyba najlepiej będzie się przekonać na własnej skórze, o co w nim chodzi. Chociaż z twojej recenzji i opisu domyślam się pewnych rzeczy. Mimo to dam mu szansę.
    Pozdrawiam ciepło ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja się zastanawiałam czy gdyby prawda wyszła na jaw to ktoś chciałby jej pomóc? W końcu Esther, ta niby wścibska koleżanka coś podejrzewała, ale nie zareagowała. Z drugiej strony jak często słyszy się nie wtrącaj się lub nie twoja sprawa, kiedy ktoś próbuje komuś pomóc.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.