Sowia poczta, czyli coś dla mola książkowego

kwietnia 14, 2018
Witajcie,

Po dłuższej przerwie zapraszam Was na przegląd marcowej edycji Sowiej poczty. Dla przypomnienia, to pudełko niespodzianka z ciekawą książką. Co ważne, pudełka podzielone są na kategorię, więc każdy znajdzie coś ciekawego dla siebie. Ja po raz kolejny skusiłam się na box dla odważnych, a zawartość znajdziecie poniżej.
 Czy mnie słyszysz? Elena Varvello – najważniejszy produkt w pudełku. Kolejna świeżutka nowość, która premierę miała 14.03.2018. Ogromny plus dla ekipy za takie gorące nowości. Elia to młody chłopiec, który razem z rodzicami mieszka w małym, włoskim miasteczku. Gdy ojciec traci pracę odsuwa się od rodziny, powoli popada w obłęd. Gdy w miasteczku ginie dziewczyna, ojciec staje się głównym podejrzanym. Po 30 latach Elia próbuje rozwikłać tajemnice tamtych wydarzeń. Opis brzmi intrygująco, więc niedługo się za nią zabiorę.
Bedtime tea Charbrew- herbatka bez kofeiny ma oczyścić umysł i pomóc się zrelaksować.
Notatnik – bardzo przydatny gadżet, niewielkich rozmiarów, przyda się do zapisywania chociażby listy zakupów.
Zakładka – groźnie wyglądająca sowa na zakładce idealnie wpasowuje się do tematyki boxa dla odważnych.
Listodręcznie napisany list z zawartością pudełka. Bardzo miły akcent. 
Czy było warto? Moim zdaniem tym razem nie. Za pudełko zapłaciłam 59 zł, a wartość produktów jest dużo niższa. Książkę, mimo że to fantastyczna nowość, można kupić za około 20 zł. Herbata i notesik absolutnie nie są warte pozostałych 29 zł. Myślę, że za 60 zł można kupić dwie świetne książki, które się wybierze samemu. 
 Jestem ciekawa, jak Wam się podobało pudełko? 
 
Życzę Wam udanego weekendu,
Sylwia


14 komentarzy:

  1. Ciekawa byłam tych pudełek, ale stwierdziłam, że się jednak nie opłaca. Twój post mnie w tym upewnił! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprzednia edycja była lepsza według mnie - w boxie były dwie świetne nowości

      Usuń
  2. Faktycznie nie warto, ale raz na kiedyś taka niespodzianka nie zaszkodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze ostrożnie podchodzę do takich pudełek z niespodziankami, jednak wolę sama decydować na co wydam pieniądze. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawartość pudełka ciekawa. Fajnie byłoby dostać jako prezent niespodziankę, lecz sama bym nie kupiła.
    biblioteczkamoni.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wypróbowałam i nie żałuję. Następnym razem skuszę się na inny box z książkami

      Usuń
  5. Tak to już jest z pudełkami niespodziankami. Ja muszę wypróbować to na własnej skórze :)
    Kinga

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nigdy nie byłam przekonana do takich pudełek, bo jakby się okazało, że zawartość nie jest warta kilkudziesięciu złotych jak w powyższym przypadku to strasznie bym żałowała wydanych pieniędzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że moja przygoda z Sowią Pocztą się zakończyła. Mimo wszystko bardzo im kibicuję.

      Usuń
  7. Kiedyś kupowałam boxy kosmetyczne i dla dzieci. Kiljs razy się nacięłam i od tej pory, w żadne już boxy nie inwestuję

    OdpowiedzUsuń
  8. Czekam na recenzję książki, myślę, że mogłaby mi się spodobać.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.